Projekt się sypie.
Terminy lecą, komunikacja się rozjechała, a zespół zaczyna mówić półgębkiem: „to się nie uda”.
Spokojnie.
Da się to opanować – nie w miesiąc, ale w 3 dni.
Dzień 1 – Zatrzymaj chaos
Nie próbuj od razu wszystkiego naprawiać.
Najpierw zdiagnozuj:
Co faktycznie działa?
Co się rozjechało?
Kto ma informacje, a kto tylko plotki?
💡 Stwórz 1-pager z faktami: budżet, harmonogram, decyzje, odpowiedzialności.
Bez emocji. Samo światło.
Dzień 2 – Komunikacja reset
Zorganizuj krótkie spotkanie resetujące:
- powiedz zespołowi, co już wiesz,
- poproś o doprecyzowanie,
- ustal wspólną wersję rzeczywistości.
Chaos bierze się z tego, że każdy ma inną mapę świata.
Dzień 3 – Działaj punktowo, nie globalnie
Nie naprawiaj wszystkiego naraz.
Zacznij od największej przeszkody, która odblokuje resztę.
To tzw. efekt domina – mały ruch, duży efekt.
Ratowanie projektu to nie magia. To świadoma triage – jak na SOR-ze: najpierw ratujesz to, co kluczowe.
👉 Jeśli właśnie jesteś w środku projektu, który się sypie –
Zrób pierwszy krok: umów się na sesję SOS.
➡️ https://dominikmarkowski.pl/sos/





